W drugiej połowie września 2026 r. w Białym Domu prezydent Donald Trump wraz z amerykańskim sekretarzem energii Chrisem Wrightem przedstawił propozycję, aby państwa europejskie udostępniły znaczną część swoich strategicznych rezerw diesla. Według Politico Europe, chodziło o „więcej niż jedną trzecią” istniejących zapasów – ruch miał być sposobem na obniżenie cen paliw bez wprowadzania zakazu eksportu amerykańskiego ropy.
Propozycja administracji Trumpa
W komunikacie podkreślono, że Chris Wright uczestniczył w ogłoszeniu tej inicjatywy podczas spotkania z prezydentem (Politico Europe).
Reakcja europejskich liderów
Kilka dni po ogłoszeniu amerykańskiej inicjatywy media podkreśliły, że przywódcy Europy zgodzili się na wypuszczenie części zapasów. Tytuł serwisu Investing.com – „Europe agrees to release stocked diesel oil, Trump says” – informuje o uzyskaniu porozumienia (Investing.com - News). Z kolei inny artykuł z tego samego portalu zatytułowany „Trump says Europe to release ’massive amount’ of diesel stocks” podkreśla, że UE ma uwolnić „ogromną ilość” diesla (Investing.com - News).
Ile diesla zostanie udostępnione?
Różne źródła podają odmienne liczby. Politico Europe mówi o „więcej niż jednej trzeciej” strategicznych rezerw, natomiast Seeking Alpha - Market Currents przytacza informację, że G‑7 – grupa najważniejszych gospodarek świata, w skład której wchodzą m.in. Stany Zjednoczone i kraje UE – może wydać do 100 milionów baryłek (Seeking Alpha - Market Currents). Te dwie liczby nie są bezpośrednio porównywalne, ale obie wskazują na znaczną skalę uwolnienia.
Wpływ na ceny ropy i rynek
Według MarketWatch - Top Stories, decyzja europejskich przywódców doprowadziła w piątek do spadku cen ropy o ponad 4 % (MarketWatch - Top Stories). Autorzy podkreślili, że celem było złagodzenie „szoku paliwowego” wywołanego rosnącymi kosztami energii przed wyborczym okresem w USA.
Co to oznacza dla Ciebie
Dla polskich inwestorów indywidualnych najważniejsze będą dwa bezpośrednie efekty. Po pierwsze, uwolnienie części europejskich zapasów diesla może przyczynić się do krótkoterminowego spadku cen paliw w Polsce – niższe koszty transportu wpływają na ceny towarów i mogą zmniejszyć presję inflacyjną. Po drugie, sektor energetyczny notowany na GPW (np. spółki petrochemiczne i logistyczne) może odczuć zmianę marży: niższe ceny surowca mogą podnieść ich rentowność, co potencjalnie przełoży się na wyższe notowania akcji. Warto więc obserwować notowania takich firm oraz monitorować kurs złotego, który w warunkach spadającej inflacji może się umocnić.