W pierwszej połowie sierpnia 2026 roku dolar amerykański znajdował się w okolicach 3,74 złotego. Według danych publikowanych przez serwis Money.pl, w piątek 14‑sierpnia za jednego dolara trzeba było zapłacić 3,7365 zł (Money.pl – niepotwierdzone). Była to już wyższa wartość niż na początku miesiąca, ale w kolejnych dniach obserwowano odwrócenie trendu.
Spadek do 3,72 zł i prognozy dalszego obniżania kursu
Już w środę 16‑sierpnia pojawiły się informacje o zmianie sentymentu na rynku walutowym. Analiza przygotowana przez Marcina Tuszkiewicza wskazywała, że wykres USD/PLN spadł o 0,36 % i bronił poziomu około 3,72 zł (Comparic.pl – niepotwierdzone). Ekspert zaznaczył, że po krótkotrwałym odbiciu złoty może ponownie wzmocnić się, co doprowadzi do kolejnego spadku kursu dolara o 9 groszy, czyli do przedziału 3,68‑3,63 zł (Comparic.pl – niepotwierdzone). Takie prognozy opierają się na obserwacji, że polska waluta odzyskała „wiatr w żagle” i podąża za trendami w strefie euro.
17 sierpnia – najniższy kurs od tygodnia
Dzień po publikacji prognoz przyniósł rzeczywisty spadek wartości dolara. Money.pl podało, że w poniedziałek 17‑sierpnia za jednego dolara trzeba było zapłacić 3,7189 zł (Money.pl – niepotwierdzone). Jednocześnie portal Comparic.pl wskazał, iż w sesji porannej para USD/PLN traciła 0,26 %, osiągając poziom 3,7133 zł (Comparic.pl – niepotwierdzone). Było to najniższe notowanie dolara od kilku tygodni i potwierdziło trend spadkowy zapowiadały w poprzednich dniach.
Czynniki makroekonomiczne: Fed, EBC i dane z USA
Warto przyjrzeć się, co wywołało tak szybkie osłabienie dolara. W artykule Comparic.pl z 14‑sierpnia opisano, że po danych o inflacji CPI (wskaźnik cen konsumpcyjnych) oraz PPI (wskaźnik cen producentów) rynek zaczął mniej przewidywać kolejne podwyżki stóp procentowych – czyli kosztu pożyczania pieniędzy przez banki centralne, w USA (Comparic.pl – niepotwierdzone). Jednocześnie Europejski Bank Centralny (EBC), którego głównym zadaniem jest utrzymanie stabilności cen w strefie euro, miał rosnące oczekiwania co do dalszych podwyżek. Słabsze perspektywy amerykańskiej polityki monetarnej oraz silniejszy euro przyczyniły się do presji na dolara.
Polski złoty natomiast skorzystał z ogólnego trendu wzmocnienia walut europejskich i spadku apetytu inwestorów na ryzyko, co potwierdzają zmiany na innych parach walutowych: GBP/PLN –0,03 %, CHF/PLN +0,10 % (Comparic.pl – niepotwierdzone). Działania te są typowe w sytuacji, gdy inwestorzy oceniają rynek pod kątem stabilności i potencjalnych zysków z obligacji oraz lokat.
Co to oznacza dla Ciebie
Dla początkującego inwestora spadek kursu dolara ma kilka praktycznych konsekwencji. Po pierwsze, każdy zakup importowanych produktów wycenianych w dolarach (np. elektronika, ropa) stanie się tańszy, co może obniżyć koszty życia i wydatki firm – wpływając pośrednio na wyniki spółek notowanych na GPW.
Po drugie, jeśli posiadasz oszczędności w dolarach lub planujesz ich zakup, obecny niższy kurs oznacza, że przy wymianie złotówek otrzymasz mniej dolarów – warto więc rozważyć moment zakupu lub skorzystać z instrumentów zabezpieczających ryzyko walutowe (np. kontrakty forward).
Po trzecie, osłabienie dolara może podnieść atrakcyjność polskich obligacji i lokat denominowanych w złotych, ponieważ inwestorzy szukają wyższych stóp zwrotu przy niższym ryzyku kursowym. To z kolei może przełożyć się na wzrost popytu na papiery wartościowe emitowane przez polskie przedsiębiorstwa.
Wreszcie, prognozy wskazujące na dalsze spadki do poziomu 3,68‑3,63 zł sugerują, że w najbliższych tygodniach kurs może jeszcze się obniżyć. Dla osób planujących długoterminowe inwestycje w akcje lub fundusze indeksowe warto monitorować te zmiany i rozważać dywersyfikację portfela pod kątem walutowym.