W drugim kwartale 2026 roku Polska rynek hipoteczny odniosł wystraszający boom, znanego już od blisko 20 lat. Jak informuje Money.pl, liczba nowych kredytów mieszkaniowych wyniosła 83,6 tysięcy, a ich wartość osiągnęła historyczny rekord o 39,7 miliarda zł. Warto zauważyć, że to najlepszy rezultat od 2007 roku.
Obawy ministerstwa finansów
Przyczyną tego boomu jest postulat banków na wprowadzenie zmian w ustawie o kredycie hipotecznym, zgodnie z którym kredyty mogliby być liczone według stopy referencyjnej NBP. Ministerstwo Finansów (MF), jak informuje Strefa Inwestorów, ma jednak obawy co do tego postulatu, twierdząc, że może on wprowadzić niepewność na rynku.
Rekordowy wzrost kredytów
Sprawdza się to w dalszym ciągu. Według raportu AMRON-SARFiN, banki udzielili w drugim kwartale 83,6 tys. kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 39,7 mld zł. To najwyższy wynik od ponad dziesięciu lat i najwyższa wartość akcji kredytowej w historii.
Średnia kwota kredytu wzrosła
Ponadto, jak zauważa Comparic.pl, średnia kwota kredytu wzrosła do 475 652 zł, co jest historycznym rekordem. Oszczędności w zakresie oprocentowań i poprawa zdolności kredytowej gospodarstw domowych powoli wpływa na rosnącą aktywność kupującego.
Warto zauważyć, że udział kredytów z LtV powyżej 80% spadł do 24,47%, co jest dobrym indykatorem stabilności rynku. Rekordy padły również w skali całego roku, a ZBP prognozuje pierwszy po czterech latach wzrost liczby czynnych hipotek.
Co to oznacza dla Ciebie
Dla początkujących inwestorów indywidualnych powyższe wydarzenia mogą mieć wiele konsekwencji. Rzadkiej aktywności na rynku hipotecznym zwiększa ryzyko otrzymania niesprawiedliwego oprocentowania, które może być niekorzystne w dłuższej perspektywie. Zmiany prawne mogą również wpłynąć na ostateczny koszt inwestycji w dom. Ponadto, wzrost liczby nowych kredytów i ich wartości może przyczynić się do podwyżek cen nieruchomości w przyszłości.